Kolejny dzień, kolejny rozdział.
Praca, praca, praca, praca. Nad sobą rzecz jasna. Nie puszcza mnie dziś pozytywna energia. Otaczają mnie ludzi na których mi zależy, jest miło. ^^
Ostatnio rozmyślam nad tym czy nadaję się do życia w związku i powiem szczerze, że już sama tego nie wiem...Niby tego pragnę, ale nie wiem czy potrafię. Niby są faceci którzy na pewno wytrzymaliby ze mną na zasadzie "zrobię wszystko tak jak ona powie", ale ja nie chcę się spotykać z taką pipą (za przeproszeniem oczywiście...)
Jeśli jakaś kobieta powiedziała kiedyś, że nie ma nikogo na oku, to straszna z niej kłamczucha... Ja osobiście mam kilku mężczyzna na oku... przeraża mnie rozpiętość wiekowa wcześniej wspomnianych panów... od 23... daaaaaaaaaaaaalej... ups... ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz